Najnowszy post

Helen Russell - Atlas szczęścia

Splendor, Jesteś cudem, Black Ice- notka zbiorcza


Od ostatniego wpisu minął już niemal miesiąc, ale dopadła mnie (krótkotrwała na całe szczęście) niemoc czytelnicza. Raz na jakiś czas zdarza się ten moment, kiedy czytanie nie sprawia mi przyjemności. Dzieje się tak, gdy mam dużo rzeczy na głowie, zdrowie nie domaga, ale przede wszystkim, kiedy bardzo, ale to bardzo zawiodę się na jakiejś książce. Niestety tym razem niemoc była wywołana właśnie tym ostatnim zdarzeniem.
Książką, która przyniosła mi tak ogromny zawód był „Splendor” Vladimira Nabokova. Pisarza tego niezwykle cenię, lubię czytać jego dzieła, odpowiada mi jego styl, tematy, które porusza, postaci, które tworzy. Tym razem (jak dla mnie oczywiście) wszystko zawiodło na całej linii. Książka nie jest długa, a męczyłam się z nią ponad dwa tygodnie. Męczyłam się, ale brnęłam dalej, bo przecież w pewnym momencie na pewno coś się zmieni na lepsze. Niestety tak nie było.
W międzyczasie kupiłam w końcu jeden z poradników Reginy Brett, a konkretnie „Jesteś cudem”. Składa się on z 50 lekcji, które mają nauczyć nas lepszego podejścia do otoczenia, skłonić do refleksji, a w rezultacie i do zmiany swojego życia. Nie jest to jednak książka, którą należy przeczytać „na raz”, felietony radzę sobie dozować, po 2,3 dziennie, a po ich lekturze trochę pokontemplować.
Po kryzysie Splendorowym musiałam najpierw sięgnąć po coś w miarę lekkiego i przyjemnego, akurat przyszedł do mnie „Black Ice” Becci Fitzpatrick, więc na niego padło. Jak siadłam, tak książkę przeczytałam w popołudnie i prawie całą noc. Myślałam, że to książka typowo młodzieżowa, więc bałam się też trochę, czy nie trafię na takiego bubla jakim niewątpliwie było „Przypadkowe szczęście”. Na szczęście jest to lektura na dobrym poziomie, z wartką akcją, dosyć dużą dramaturgią i zaskakującymi zwrotami akcji. Książka zdecydowanie przekracza granice typowej lektury młodzieżowej, mamy tu do czynienia z kryminałem, trochę nawet i thrillerem, a także powieścią psychologiczną. Książkę naprawdę polecam.
Postawiłam już sobie kolejne cele czytelnicze na najbliższy czas, więc  kolejna notka będzie już typową recenzją danej książki, stay tuned.

K.

Komentarze