Najnowszy post

Meg Wolitzer - Żona

Jojo Moyes – Kiedy odszedłeś



Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Między słowami
Gatunek: powieść, literatura piękna
ISBN: 9788324035731

Zaledwie kilka miesięcy temu zalewałam się łzami czytając „Zanim się pojawiłeś”, a już teraz miałam okazję przeczytać kontynuację losów Lou. Szczerze powiedziawszy, nie wiedziałam, że jest to kontynuacja, po prostu buszując po raz kolejny w księgarni internetowej, wpisałam sobie imię i nazwisko autorki, żeby sprawdzić, czy są może dostępne jakieś jej inne pozycje, znalazłam „Kiedy odszedłeś”, zgooglowałam i voila! Kontynuacja! Książka więc powędrowała do wirtualnego koszyka i w zeszłym tygodniu przyszła do mnie (wraz z kilkunastoma innymi pozycjami….).
„Zanim się pojawiłeś” zrobiło na mnie niesamowite wrażenie, książkę tak przyjemnie mi się czytało i tak mocno mnie zaskoczyła (jestem zagorzałą fanką szczęśliwych zakończeń, zdecydowanie), że do kontynuacji podeszłam z lekką rezerwą, bo jak powszechnie wiadomo, sequele nie zawsze są dobrym pomysłem. I po kilkudziesięciu przeczytanych stronach rezerwa się niestety utrzymywała. Ciężko mi było przyswoić pewien (bardzo istotny) zwrot w życiu Lou, wydawał mi się on zbyt naciągany. Jednak na całe szczęście, im dalej w las, tym lepiej. Styl Moyes ma w sobie jakąś magię, autorka oczarowuje nas swoimi słowami, zaskarbia sobie sympatię ale i naraża na spore emocje.
Towarzyszymy Lousie w jej radzeniu sobie ze stratą Willa, z próbami przeprowadzenia poważnych zmian, do których on sam ją namawiał, a także przystosowaniem się do nowej rzeczywistości, jaka ją zastała, oraz z próbami otwarcia się na innych ludzi, w poszukiwaniu wsparcia.  Dalej jestem oczarowana Lou, choć jej wieczny opór przed zmianami był już dla mnie bardzo irytujący, wałkowanie cały czas tego samego tematu dało spokojnie ze 30 stron książki (jak nie więcej). Choć głęboko przeżywa śmierć Willa, to gdzieś tam w środku dalej jest tą samą pozytywnie zakręconą, nieco głupiutką i zbyt naiwną Clarke, uczestniczymy w procesie ponownego odkrycia tego przez nią samą.
Spotykamy się też z innymi bohaterami pierwszej książki – rodzicami Lou, Treeną, Traynorami, nawet Patrickiem, ale w życie Louisy wkraczają też zaskakujące nowe postaci. Jakie? O tym przekonajcie się sami, naprawdę warto sięgnąć po kolejną książkę Jojo Moyes.
Mam też mocne przeczucie, że seria o Lou będzie miała swoje kolejne części, zakończenie zdecydowanie na to pozwala, także pozostaje tylko czekać i liczyć na polskie tłumaczenie innych pozycji spod pióra Moyes.

K.

Komentarze