Najnowszy post

Helen Russell - Atlas szczęścia

Patrick Modiano – Willa Triste



Autor: Patrick Modiano
Wydawnictwo: Znak
Gatunek: powieść, literatura wspomnieniowa
ISBN: 978-83-240-3269-3

Jestem fanką literatury europejskiej, jednakże za mało przeczytałam do tej pory dzieł francuskich pisarzy, postanowiłam więc to naprawić.  Sięgnęłam po powieść Noblisty, Patricka Modiano „Willa Triste”. Książka została pięknie wydana przez wydawnictwo Znak, twarda oprawa, niewielki format, ciekawa okładka przypadły mi do gustu.
Przez pierwszy rozdział usilnie próbowałam się skupić, ale i tak niewiele z niego wyniosłam, na szczęście kolejne części książki były coraz lepsze i pozwoliły mi książkę zrozumieć całościowo. Poznajemy tutaj historię Victora i Yvonne, a także ich przyjaciela Rene, historię pełną niejasności i niedopowiedzeń, historię, którą trzeba sobie jeszcze przemyśleć już po zakończeniu lektury.
Spotkałam się z opiniami, że książka jest o niczym, że jest nudna, pozbawiona akcji i że po jej przeczytaniu już się o niej nie pamięta. Tu się muszę nie zgodzić. Do tego wpisu siadam ładnych kilka godzin po lekturze, bo musiałam wszystko jeszcze raz przetrawić, przemyśleć i przyznaję, że książka pozostawiła we mnie dużą dozę melancholii.
Patrick Modiano stworzył niesamowity klimat w swojej powieści, w miarę czytania czułam się coraz bardziej zblazowana, dokładnie, jak jego postaci, towarzyszyło mi pozorne uczucie spokoju, lenistwa, podszyte jednak wewnętrznym niepokojem. Postać Yvonne przypomina mi co nieco Daisy z Wielkiego Gatsby’ego – śliczna, naiwna, próżna, uwielbiająca wystawne życie, zdecydowanie odnalazłaby się w latach ’20.
Według mnie powieść  nie jest dla każdego czytelnika, jeśli oczekujecie wartkiej akcji i jasnych sytuacji, nie sięgajcie po nią. Powolnym rytmem się tu należy delektować, całkowicie się mu oddać, pozwolić się mu nieść aż do końca książki, a potem zatrzymać się i zastanowić nad tajemnicami, samotnością, wkroczeniem w dorosłość, poszukiwaniem własnej drogi. Mimo, że akcja dzieje się w upalne, letnie dni, ja polecam ją na długie, jesienne wieczory.

K.

Komentarze