Najnowszy post

Helen Russell - Atlas szczęścia

Herbjørg Wassmo – Księga Diny




Autor: Herbjørg Wassmo
Wydawnictwo: Smak słowa
Gatunek: powieść, literatura nordycka
ISBN: 978-83-62122-66-0
Sporo już czasu upłynęło odkąd ostatnio zamieściłam posta, więc czas najwyższy to nadrobić. Okres świąteczny zawsze spędzam w domu rodzinnym, a że rzadko się widujemy, to cały ten czas poświęcam Im, a nie książkom, z którymi spędzam praktycznie każdy dzień. Także zaczętą tuż przed Świętami „Księgę Diny” skończyłam dopiero po Nowym Roku, w międzyczasie przypałętało się ciężkie przeziębienie, więc poziom pomyślunku był zerowy, dlatego dopiero dziś zamieszczam post o tym norweskim arcydziele.
Muszę na samym początku przyznać, że po książce spodziewałam się czegoś nieco innego, bardziej jakiejś typowej nordyckiej sagi, a hasła na okładce: „Dzika, namiętna i mroczna opowieść o niepokornej kobiecie łamiącej wszelkie zasady” wywołały u mnie uśmiech i pewność, że są przesadzone. O jakże ja się myliłam. Książka jest trudna, przepełniona namiętnością, pożądaniem, atmosfera w niej panująca jest aż duszna, przytłaczająca. Przytłaczająca, ale w ten jakże bardzo pozytywny sposób. Choć czytałam ją „na raty”, z wieloma przerwami, były momenty, że choć wiedziałam, że muszę przestać już czytać, nie mogłam tego zrobić. Świat stworzony przez autorkę całkowicie mnie pochłonął, a to, do czego może doprowadzić miłość, lub jej brak, naprawdę mnie poraziło.
Akcja powieści rozgrywa się w drugiej połowie XIX wieku, w małych miejscowościach na północy Norwegii. Choć mamy tu wielu bohaterów, tą główną, czasami chciałoby się rzec, że tą jedyną jest Dina, kobieta, która jako dziecko, niechcący, w pewien sposób przyczyniła się do śmierci matki. Ojciec nie mógł jej tego wybaczyć, przez co ich relacja uległa zniszczeniu, Dina odtrącona przez niego, trafiła „na wychowanie” do obcych ludzi. Właśnie te zdarzenia z dzieciństwa ukształtowały Dinę na kobietę, którą się stała. No właśnie, a jaka się stała? Nie jestem w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Dina budzi sprzeczne odczucia, od współczucia, przez podziw, złość, zrozumienie, momentami aż po pogardę.
Dina opisywana jest przez autorkę jako amazonka, wojowniczka, wilczyca i się to wszystko jak najbardziej zgadza. Ma ona w sobie cechy iście zwierzęce, sama też posiada z nimi swego rodzaju połączenie, czasem tylko ona potrafi zapanować nad jakimś zwierzęciem. Z biegiem życia i po kolejnych bolesnych doświadczeniach potrafi się jednak odnaleźć także w świecie ludzkich interesów, budzi respekt, nikt nie śmie jej się sprzeciwiać. Ważnym aspektem w życiu Diny są też mężczyźni, których traktuje w, wydawałoby się, jednakowy sposób, a jednak bardzo różny.
Oprócz kreacji głównej bohaterki ważny jest też tutaj przedstawiony świat. Bardzo dokładnie opisane jest życie w XIX wiecznej Norwegii, rytuały dnia codziennego, ale też i aspekty handlu, biznesu. Po części nawet przytoczona jest sytuacja polityczna, jaka panowała w tamtych czasach i jej wpływ na życie Norwegów.
Wiele by można pisać o tej wielokrotnie nagradzanej książce, ale najlepiej przekonać się samemu, na czym polega jej fenomen. Książka z pewnością nie zadowoli każdego czytelnika, bo jak już wcześniej pisałam, jest trudna, mroczna, przytłaczająca, pełna dramatów, czasem nawet i wulgarna, ale posiada w sobie tyle przesłań na różnych płaszczyznach, że naprawdę ją polecam. Nie zrażajcie się w trakcie czytania, naprawdę warto.
K.

Komentarze