Najnowszy post

Przedpremierowo: Jorn Lier Horst - Nocny człowiek

Jojo Moyes – Dziewczyna, którą kochałeś




Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Między słowami
Gatunek: powieść, powieść obyczajowa, literatura kobieca
ISBN: 978-83-240-2757-6
Jojo Moyes odkryłam przez przypadek kiedyś na zakupach w Tesco, a dokładniej moją uwagę przyciągnął stojak z tanią książką i tytuł „Zanim się pojawiłeś”. To, co przeczytałam na tylnej okładce skłoniło mnie do jej zakupu. Zaczęłam ją czytać jeszcze tego samego dnia i oderwałam się od niej dopiero gdy ją skończyłam, około godziny trzeciej nad ranem. Już wtedy wiedziałam, że się z Jojo Moyes polubimy. Później przeczytałam równie udane „Razem będzie lepiej”, nagle też zaczął się robić szum wokół „Zanim się pojawiłeś”, wtedy dowiedziałam się, że wychodzi film na podstawie książki i rozpoczęło się istne szaleństwo zarówno na punkcie filmu, jak i książki. Z radością przyjęłam wiadomość o kontynuacji losów Lou w „Kiedy odszedłeś”, a później o pojawieniu się nowej powieści Jojo Moyes „Dziewczyny, którą kochałeś”.
Przed lekturą nie szukałam zbyt wiele informacji o książce, brałam ją w ciemno, mając nadzieję, że autorka po raz kolejny mnie oczaruje przedstawioną historią. Na szczęście się nie zawiodłam, a co więcej, pozwoliłam się zaskoczyć i to bardzo pozytywnie. „Dziewczyna, którą kochałeś” bardzo różni się od innych powieści Moyes, autorka wprowadza nas w okrutny świat pierwszej wojny światowej przedstawiając losy Sophie i jej rodziny w małym francuskim miasteczku znajdującym się pod niemiecką okupacją. Stara się oddać nastroje i realia panujące w trakcie okupacji, ale skupia się głównie na Sophie, jej historii, jej dobroci, waleczności, ale i wielkiej miłości, która nią kieruje, dla której zdolna jest zrobić dosłownie wszystko. Losy Sophie za sprawą pewnego obrazu splatają się z losami żyjącej współcześnie Liv. Liv jest młodą kobietą mieszkającą w pięknym, szklanym domu, którego ścianę zdobi właśnie wspomniany wcześniej obraz. Obraz, który przynosi jej pociechę w trudnych dla niej latach po stracie męża. Kobieta odnajduje w tym dziele siebie sprzed śmierci męża, dodaje jej on otuchy, sił do życia i stawiania czoła niełatwej rzeczywistości. A rzeczywistość ta stanie się jeszcze trudniejsza, gdy przyjdzie jej o ten obraz walczyć.
Tyle o fabule, zdradzenie więcej pozbawiłoby Was przyjemności odkrywania kart historii Sophie i Liv, które to są naprawdę warte odkrycia. Książkę bardzo przyjemnie się czyta, czasami aż z niecierpliwością połykałam strony, żeby jak najszybciej dowiedzieć się, jakie tajemnice kryje w sobie ta powieść. Jojo Moyes niezaprzeczalnie stała się moją ulubioną współczesną pisarką jeśli chodzi o literaturę kobiecą, jej styl może nie jest jakiś wyrafinowany, ale powieści wychodzące spod jej pióra (albo raczej klawiatury ;)) potrafią chwycić za serce i wycisnąć z oczu łzy. Także jeśli jeszcze nie mieliście okazji zetknąć się z Moyes, polecam sięgnąć po „Dziewczynę, którą kochałeś”, a po jej lekturze zapewne z niecierpliwością oddacie się lekturze innych jej powieści.

K.

Komentarze