Najnowszy post

Przedpremierowo: Jorn Lier Horst - Nocny człowiek

Berenika Lenard, Piotr Mikołajczak – Szepty kamieni




Autorzy: Berenika Lenard, Piotr Mikołajczak
Wydawnictwo: Otwarte
Gatunek: literatura podróżnicza, literatura faktu
ISBN: 978-83-7515-437-5

Choć, jak na prawdziwego domatora przystało, nie jest ze mnie żaden podróżnik, to istnieje kilka miejsc na świecie, które chciałabym kiedyś zobaczyć. Na szczycie mojej listy znajduje się bardzo modna ostatnimi czasy Islandia. Mogę godzinami oglądać zdjęcia czy filmiki o tym kraju i nigdy się tym nie nudzę. Mam kilka swoich ulubionych profili na Instagramie publikujących piękne zdjęcia, a także odwiedzam regularnie blogi o Islandii. Jednym z takich blogów jest icestory.pl stworzone przez Berenikę Lenard i Piotra Mikołajczaka. Uwielbiam ich stronę oraz te zdjęcia i treści, jakie na niej umieszczają. Ku mojej wielkiej radości jakiś czas temu twórcy icestory podali informację, że pojawi się książka ich autorstwa. Wpisałam więc ją na listę przyszłych zakupów, a w międzyczasie wydawnictwo Otwarte zrobiło mi niespodziankę i zaproponowało egzemplarz recenzencki. Wyobraźcie więc sobie moją radość, gdy książkę mogłam przeczytać jeszcze przed premierą.
„Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii” miały początkowo być cyklem na blogu, ale cieszę się, że przerodziło się to w wydanie książki, do której już wiem, że będę powracać. Islandia kojarzy się przede wszystkim z pięknymi krajobrazami i różnymi cudami natury. Berenika i Piotr pokazują nam jednak nieco inne jej oblicze. Zabierają nas w podróż po opuszczonych fabrykach, zakładach, domostwach, które od lat świecą pustkami i popadają w ruinę. Na swojej drodze spotykają wielu mieszkańców Islandii, którzy chętnie dzielą się historiami tych miejsc, swoimi własnymi, a także legendami i opowieściami, które islandzkie dzieci znają od najmłodszych lat. Elfy, trolle, a nawet dawni piraci dalej żyją w sercach mieszkańców tego pięknego kraju.
Muszę przyznać, że po lekturze tej książki nie będę patrzeć już tak idyllicznie na Islandię. Opowieści jej mieszkańców pokazują, jak trudne jest tam życie. Zwłaszcza w północnej i wschodniej części kraju, gdzie to natura całkowicie wiedzie prym, a ludzie muszą próbować z nią współistnieć, bo okiełznanie jej jest wprost niemożliwe. Berenika i Piotr przybliżają też kulisy wielkiego kryzysu, który niemalże zniszczył gospodarkę tego kraju. Z pierwszej ręki dowiadujemy się, jak to wyglądało i jakie konsekwencje ze sobą niosło. Po przytoczonych licznych rozmowach z Islandczykami można także dużo dowiedzieć się o nich samych, o ich mentalności i przekonaniach.
„Szepty kamieni” naprawdę polecam, książkę czyta się błyskawicznie i z wielką przyjemnością. Jedynym minusem, jak dla mnie, jest to, że książka jest za krótka! Chciałoby się więcej i więcej historii z tego niezwykłego kraju. Kto wie, może doczekamy się kolejnej książki twórców „Szeptów kamieni”? Mam nadzieję, że tak się stanie, a na razie zapraszam Was do zapoznania się z tą książką, nie pożałujecie.
K.
 Za możliwość przeczytania książki dziękuję bardzo wydawnictwu Otwarte

Komentarze