Najnowszy post

Przedpremierowo: Jorn Lier Horst - Nocny człowiek

Krzysztof Koziołek – Góra Synaj




Autor: Krzysztof Koziołek
Wydawnictwo: Akurat
Gatunek: powieść, kryminał
ISBN: 978-83-287-0632-3

W ciągu ostatnich kilku miesięcy miałam okazję przeczytać całkiem sporo książek polskich autorów. Wrażenia po lekturze, w stopniu mniejszym lub większym, ale zawsze były pozytywne. Cieszy mnie, że dobra passa trwa i mogę podzielić się z Wami moimi odczuciami odnośnie „Góry Synaj” Krzysztofa Koziołka, wydanej przez wydawnictwo Akurat.
Akcja powieści toczy się w jesiennych miesiącach 1938 roku, w niemieckich wtedy miastach Glogau i Neusalz. Anton Habicht, zwykły funkcjonariusz policji porządkowej, niespodziewanie zostaje przydzielony do pomocy budzącemu respekt komisarzowi Matzke. Mają zająć się sprawą śmierci chłopca, którego znaleziono na wybiegu dla niedźwiedzi miejskiego ZOO. Tymczasem w Neusalz, w stawie znaleziono również ciało chłopca w podobnym wieku. Czy w okolicach grasuje seryjny morderca, czy śmierci te są „tylko” nieszczęśliwymi wypadkami? Śledztwo prowadzone przez Habichta i Matzkego przybiera na sile, gdy z obecnymi zdarzeniami zaczynają łączyć wcześniejsze śmiertelne wypadki małych chłopców. Swoją rolę w śledztwie odegra także hrabina Franziska von Häften, która ogarnięta modą na detektywistyczne opowieści o Holmesie i Watsonie, zechce się wykazać i załatwić przy okazji swoje własne sprawy.
„Góra Synaj” jest kryminałem retro, w którego stworzenie autor włożył wiele pracy, która przyniosła jednak świetne efekty. Realia tamtych czasów, wygląd miast, stosunki panujące między różnymi grupami społecznymi i narodowościowymi są niezwykle wiernie oddane. Każda nazwa ulicy, jaką autor nam przytacza, oznaczona jest gwiazdką i w przypisach znajdziemy informację, jak dana ulica się nazywa współcześnie, dzięki czemu osoby znające Głogów czy Nową Sól mogą bez problemu umiejscowić miejsce akcji kryminału Krzysztofa Koziołka.
Nie tylko aspekt historyczny i stylizacja retro zrobiły na mnie wrażenie. Zakończenie książki naprawdę mnie zaskoczyło, co rzadko się zdarza. Sama akcja również bardzo dynamiczna, przez co nie mogłam się od tej książki oderwać. O ile główna postać męska – Anton, nieco mnie irytowała, to główna kreacja kobieca – hrabina Franziska, mimo, że nieco przerysowana, to ubarwiła fabułę i sprawiła, że stała się ona jeszcze ciekawsza.
Wyczytałam w internecie, że „Góra Synaj” jest pierwszą częścią serii kryminalnej, co mnie bardzo ucieszyło, bo z przyjemnością sięgnę po kolejne części. Tymczasem zachęcam Was do sięgnięcia po ten kryminał w stylu retro, a także do zapoznania się z wcześniejszymi powieściami Krzysztofa Koziołka.
K.

 Za możliwość przeczytania książki dziękuję bardzo wydawnictwu Akurat

Komentarze