Najnowszy post

Tomasz Ilnicki - Azyl. Zapiski stalkera



Autor: Tomasz Ilnicki

Wydawnictwo: Sorus

Gatunek: literatura podróżnicza, literatura faktu

ISBN: 978-83-65419-28-6


Coraz częściej sięgam po literaturę faktu, czy też książki podróżnicze, więc z dużą ciekawością przeczytałam "Azyl. Zapiski stalkera" Tomasza Ilnickiego. Na wstępie muszę zaznaczyć, że tytuł niejednego może zmylić. "Stalker" kojarzy się nam przede wszystkim z kimś, kto prześladuje daną osobę, śledzi każdy jej krok. "Azyl" porusza jednak temat Czarnobyla i Srefy Zero, a tu "stalker" ma zgoła inne znaczenie. Stalkerami są osoby, które fascynują się Strefą i chcą poznać każdy jej zakątek, a najlepiej znaleźć coś, czego inni jeszcze nie zauważyli.

Tomasz Ilnicki zdecydowanie kwalifikuje się do grona stalkerów. W Czarnobylu był już sześciokrotnie, przynajmniej taka ilość opisana jest w książce. Po przeczytaniu jego historii myślę jednak, że od napisania książki był tam ponownie, lub będzie w najbliższym czasie. Autor książki jest bowiem prawdziwym zapaleńcem zafascynowanym Strefą, który zabiera nas ze sobą na każdą ze swoich wypraw. Od tej pierwszej, czysto turystycznej wycieczki, po bardziej zaawansowane i czasami wręcz ryzykowne wyprawy z kilkoma równie wielkimi fascynatami tego opustoszałego regionu.

Muszę przyznać, że nie wiedziałam, że wycieczki do Czarnobyla są tak popularne i coraz bardziej powszechne. Przed lekturą "Azylu" na pewno bym nawet nie rozważała wyprawy w tamte strony. Tomasz Ilnicki przybliżył mi jednak realia, jakie tam teraz panują i okazuje się, że przy stosowaniu odpowiednich środków bezpieczeństwa, nic nam tam nie grozi. Atmosfera tego miejsca wydaje się jedyna w swoim rodzaju, co Tomasz daje odczuć w swoich relacjach. Zniszczone budynki, porzucone domy, opuszczone szkoły i szpitale mogą przyprawić o dreszczyk emocji, zwłaszcza, gdy w sali znajdujesz nagle lalkę z założoną maską gazową. Taki "element" oczywiście przygotowali inni zwiedzający, by jeszcze bardziej rozbudzić wyobraźnię swoich następców.

"Azyl. Zapiski stalkera" jest pozycją obowiązkową dla fascynatów tematu. Autor niezwykle dokładnie opisuje wszystko to, co widział w Strefie. Czasami miałam wrażenie, że aż za dokładnie wszystko przedstawia, ale nie jest przecież pisarzem, a wielkim pasjonatem, więc można mu to wybaczyć. Oprócz swoich relacji przytacza nam też wypowiedzi osób, które były ewakuowane ze Strefy, a także ekspertów zajmujących się tym tematem. Pozycja jest naprawdę ciekawa i pełna informacji, warto się z nią zapoznać, by choć trochę oswoić się z Czarnobylem i kto wie, może kiedyś wyruszyć tam, by poczuć się tak wolnym i spełnionym jak Tomasz Ilnicki.

K.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję bardzo wydawnictwu Sorus

Komentarze